Ponieważ (wiem, nie zaczyna się zdania od ponieważ:P) nie mogę w chwili obecnej zmienić pokoju mojej córci w takim stopniu w jakim bym chciała (czyt. przemalować i zmienić meble) próbuję własnymi siłami go upiększyć i sprawić, by stał się bardziej "dziewczyński" - jak na małą Księżniczkę przystało. do kompletu z przydasiowym koszyczkiem i misiami w ramkach stworzyłam decu-wiaderko na drobne zabaweczki z motywem misia i krateczkową wyściółką (i słodkimi koralikami), tacę śniadaniową (pobielona lekko i ozdobiona przyklejoną krateczkową serwetą z małym hafcikiem) oraz zawieszkę-serduszko z literką M i koralikową kokardką:)
Oto zestaw startowy, który niedługo wzbogaci się o inne elementy:)






I zestaw przed modyfikacją:)



w tak zwanym międzyczasie zaczęłam moją przygodę z postarzaniem i bieleniem drewna. Niezwykle pomocny był tu tutorial od Low Flying Angels. Bazą moich pierwszych prób była stara deska do krojenia, a raczej jej fragment:)

Tymczasem żegnam się z Wami i życzę miłego i spokojnego weekendu, a w kolejnych postach opowiem jakie skarby znalazlam na rodzinnym strychu:)
Oto zestaw startowy, który niedługo wzbogaci się o inne elementy:)






I zestaw przed modyfikacją:)



w tak zwanym międzyczasie zaczęłam moją przygodę z postarzaniem i bieleniem drewna. Niezwykle pomocny był tu tutorial od Low Flying Angels. Bazą moich pierwszych prób była stara deska do krojenia, a raczej jej fragment:)

Tymczasem żegnam się z Wami i życzę miłego i spokojnego weekendu, a w kolejnych postach opowiem jakie skarby znalazlam na rodzinnym strychu:)








































