Czyli świątecznie pieczenie pierniczków :)
Nasze wspólne pieczenie miało już tegoroczną premierę - pierwsza tura zawsze odbywa się przed Mikołajkami, tak, żeby na stoliczku przy łóżku w nocy z 5 na 6 grudnia stanęła szklanka mleka i domowy pierniczek dla strudzonego Mikołaja i jego pomocników.
Taki nasz mały rytuał.
Kolejnym jest to, ze co roku w tym wspólnym pierniczeniu uczestniczą kuzynki Matusi i Antka - i te małe i te duże, nawet nastolatka (która zdjęć unika jak ognia :P )
Jest gwarno, wesoło, kolorowo i słodko.
Jest też sporo bałaganu, ale dziewczyny dzielnie pomagają w jego sprzątaniu...
Niektórzy zajmują się głównie zjadaniem surowego ciasta, potem jeszcze ciepłych frykasów i zlizywanie lukru z lepkich paluszków.
Kto zgadnie które to z maluchów? :)
![]() |
| O ja pierniczę! :) |
Na szczęście żeńska część drużyny cukierników (w zdecydowanej przewadze liczebnej) uwija się jak pszczółki.
Po ciężkiej pracy jest zasłużony odpoczynek, rozłożona kanapa w salonie, kocyki, "Opowieść Wigilijna", kubek gorącego kakao i oczywiście świeżo upieczone pierniczki :)
a jak tam Wasze pierniczenie?
Macie swoje tradycje? Ulubione przepisy, tajemne receptury? :)









uwielbiam robić pierniczki z lukrem:))) ale w tym roku będą dopiero po Mikołaju:) nie zdążę już w tym tygodniu.. widać, że dzieci miały przy tym wspaniałą radochę:) ściskam ciepło
OdpowiedzUsuńWy pierniczycie? Ja też będę, ale w weekend ;) Cudowne zajęcie dałaś dzieciakom, a i młodzieży z tego co piszesz :P Ja będę piec z przepisu Magdy z Zapachu wspomnień :) Chyba pierwszy raz z jakieś książki, bo zawsze przepisy z internetu :)
OdpowiedzUsuńoo super!U nas też piernikujemy już od 11 lat to tradycja:) moje dzieci uwielbiają tą tradycje i już się nie mogą doczekać:)a my ruszamy w sobote..więc później zapraszam na posta do mnie:)Serdecznie Polecam!
OdpowiedzUsuńFajny tytuł posta :)) Ja jakoś jeszcze nie zabrałam się za wypieki piernikowe ale może na weekend się wezmę za to.Łatwiej by było,gdybym miała takich pomocników jak ty ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ale słodziaki! Pierniczki, ale przede wszystkim dzieciaki. Zdjęcia rewelacja.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ale urocza gromadka! Z takimi pomocnikami to z pewnością sama przyjemność pierniczyć ;)))
OdpowiedzUsuńU mnie zamawiane pierniczki - pyszne i piękne :D Tylko żal, że zapach po domu z piekarnika się nie rozejdzie...
OdpowiedzUsuńfajnie tak razem po pierniczyc ;)
OdpowiedzUsuńAle brygada! U nas też już po pierniczkowaniu:) przygotowałysmy pierniczki w wersji szwedzkiej:) pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńWesoło i miło u Was:) Myśmy już też pierniczyli:)
OdpowiedzUsuńAle fajne foty:)) Ja narazie pierniczę z masy solnej
OdpowiedzUsuńJak mi szkoda, że nie mam piekarnika. Uwielbiam pierniki, tak samo jak świąteczne ciastka mojej mamy, przewijane przez ręczną maszynkę do mielenia. Niestety nie mam możliwości zrobić ich w domu.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTylko pozazdrościć... ;)
OdpowiedzUsuńZ mamą planowałyśmy w tym roku zacząć wcześniej z pierniczkami, ale czasu ciągle mało. W ten weekend Targi Sztuki Użytkowej w Poznaniu, więc też nie damy rady. trzeba się jakoś sprężyć. Ja bym się już teraz wzięła, ale piekarnika brak ;)
OdpowiedzUsuńSuper drużyna. Ja piekę pierwszą partię w sobotę. Będzie się działo:) mój przepis jest tu: http://iamhungryforideas.blogspot.com/2012/12/atwe-pierniczki.html pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńBędziemy dopiero:))) Uwielbiam ten zapach:)))
OdpowiedzUsuńI właśnie dlatego nie mogę doczekać się własnego domu. A wnim takich zapachów...tęskno...
OdpowiedzUsuńJak fajnie pierniczycie :) Widac ze atmosfera byla przednia :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wszystkich!!!
Świetna zabawa:)))
OdpowiedzUsuńtrzecie zdjęcie świetne , świetne!!! :-)
OdpowiedzUsuńOu, tyle pomocnikow! Cudowne zdjecia! Nawet tutaj czuje tego zapachu :)
OdpowiedzUsuńSciskam :)
Ania świetne zdjęcia! Ciepłe, radosne, świąteczne - za to właśnie kochamy Święta :)
OdpowiedzUsuńKurujcie sięęęęęęęęęęęęę!!!! Zdrówka!
Aż miło popatrzeć na takie pierniczenie a w tle ładne, szare domowe akcenty. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń