wierzycie w karmę?
W dobrego ducha?
W ludzi i ich ciepło?
W bezinteresowność?
Ja wierzę
każdego dnia coraz bardziej
nie warto się złościć
zazdrościć
obmawiać
brać
Warto zaufać
uwierzyć
i dawać
Takie proste a czasem tak trudne
I nie.
Oczywiście, że nie jestem święta :)
i dla mnie jest to trudne
Ale próbuję żyć tak, żeby dać coś od siebie...
A dzięki Wam i Waszym słowom WIERZĘ w dobrą karmę. Ona powraca!
Pamiętacie piękna historię z Panią Kasią i moimi domkami w roli głównej? (TUTAJ)...
Czas napisał ciąg dalszy...
Ten cudny kwiat i delikatna bransoletka przyleciały do mnie niespodziewanie...w podziękowaniu za moją pracę i serducho w nią włożone...i też mają swoją historię...kiedyś, w dalekim kraju, na innym kontynencie, sadzonkę tego kwiata Pani Kasia otrzymała w podzięce za swą pracę...dziś jakaś cząstka tej magicznej rośliny rośnie w moim domu...
DOBRA KARMA
Nigdy nie spotkałam się z tak ciepłą osobą.
Dziękuję!
A dla Was Kochani zostawiam kawałek siebie w każdej kolejnej pracy...
Miłego Dnia!!
I niech spotka Was dziś coś dobrego !
a może uśmiechniecie się do innych, ot tak, bez powodu - niech oni też mają dobry dzień !





pięknie:) ja wierzę, że wszystko co dobre co uczynię, wraca do mnie podwójnym dobrem:)
OdpowiedzUsuńps. zapraszam na moje świąteczne candy:)
Tak! dokladnie tak :)
UsuńTeż wieżę w dobrą karmę :) miałam bardzo ciężki rok, bardzo dużo ciężkich sytuacji spadło na mnie w jednym czasie, ale nie odwróciłam się od światła tylko starałam się przyjąć to wszystko z godnością i przetrwać... głęboko wierzę, że kiedyś los się odwróci i będzie lepiej :)
OdpowiedzUsuńA Twoje dzieła są piękne!!!
Kochana, ja cały czas mocno trzymam kciuki...ten rok chyli się ku końcowi, teraz będzie już tylko lepiej!!! a Ty jesteś tak pozytywną osóbką, że to dobro i radość powrócą ze zdwojona siłą!
UsuńBardzo chcę wierzyć. Należę do tych którzy myślą pozytywnie i starają się odbierać innych przede wszystkim dobrze. Staram się wysyłać dobre fluidy. Ale co zrobić w przypadku kiedy ktoś działa przeciwnie...? Wtedy trudno jest emanować dobrem i spolegliwością...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Dzięki za ten post, który może pomoże mi czekać pełną wiary jeszcze parę dni. :)
dominika
Oj tak...czasem i ze mnie wyłazi zołza, ciężko jest ignorować złośliwości i złą energię...staram się wtedy myśleć, że brak reakcji jest dla tego złosliwca gorsza niż moje negatywne reakcje :)
UsuńCzasem pomaga, a czasem to ja ulegam ...
Pięknie...Ja bardzo wierzę. Wierzę, ze to co dajemy do nas wraca. Nawet po latach. Wierzę w równowagę dawania i brania. I wierzę w ludzi, choć z tym czasem bywa ciężko...
OdpowiedzUsuńCzasem ludzie nie pozwalają w siebie uwierzyć...szkoda....
UsuńKochana Ja wierzę, że bilans zawsze wychodzi na zero :) Co dasz - odbierzesz, co zrobisz - to dostaniesz. Dobro zawsze wróci, trzeba jednak czasami troszkę dłużej poczekać !!! Nieraz wydaje nam się, że wcale tak nie jest ... ale nawet te gorsze dni są po coś, te przykre sytuacje mają nam coś pokazać ... i tak mogłabym wymieniać i wymieniać ... OPTYMIZM :) tego wszystkim życzę.
OdpowiedzUsuńbuziaki kochana dla Was wszystkich :*
Dianka - ja odważę się powiedzieć, że nie tylko na zero, ale na plus :)
UsuńTy wiesz, że ja wiem...po złych dniach nadchodzą te dobre
Ja też czasem w to wierzę...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Aniu
tak dobro dane powraca ze zdwojoną siła ;)
OdpowiedzUsuńpiekne Twoje prace :)
Dziękuję :*
UsuńOczywiście, że wierzę ;-). Uśmiecham się do ludzi nawet jeśli patrzą na mnie jak na wariata ;-). A gdy dopada mnie zwątpienie( czasem nawet w błahych sprawach) to tylko ta wiara trzyma mnie przy życiu ;-) Zapraszam do mnie ;-), pozdrawiam, Ola
OdpowiedzUsuń:) Dobrze jest mieć w sobie coś z wariata - dla mnie cecha pozytywna :) Dopóki to uśmiechnięty wariat oczywiście!
UsuńOczywiście czysta prawda to co piszesz. Wszystko do nas wraca, wystarczy tylko spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa.
OdpowiedzUsuńA tak z innej bajki, to dzisiaj w sklepie wybierając prezent na Mikołaja dla Młodego usłyszałam z radia LemON i o Tobie mi się pomyślało. Już chyba mi tak zostanie ;)
hahaha...Lemonowa Ana :) ale powiem Ci Kochana, że się ostatnio na nich "zeźliłam" za tę ich komercyjność, która zabija to co kochałam w nich najbardziej... :( P Oryginalność....ech, może po pierwszym zachłyśnięciu się sławą i popularnością wrócą do korzeni...
UsuńPięknie napisane:) I racja uśmiechajmy się więcej:) pozdrawiam! i zapraszam do siebie:)
OdpowiedzUsuń:) Uśmiech dla Ciebie
UsuńWierze i wiem ze dobro powraca, zwykle ze zdwojona sila.
OdpowiedzUsuńusciski
To prawda Anetko...ja wierzę też, że to zle co nas spotyka jest "po coś". Potem umiemy docenić piękno i wartość tego, co dobre
Usuńja też wierzę:))) dobrej karmie trzeba sprzyjać:)
OdpowiedzUsuńwierzę w ludzi, zawsze... no może prawie;)
z natury większość z nas jest dobra i niech tak będzie już zawsze:)
ściskam Ciebie serdecznie
buziaków moc
:) Święte słowa Aniu :)
UsuńMy wariaci wierzymy, że ludzie sa z natury dobrzy. A wszysto w wyśle się w świat (dobro i zło) wraca.
OdpowiedzUsuń