Ja bardzo.
Kiedyś przez króciutką chwilę marzyłam o własnej kwiaciarni, jednak marzenia rozwiały się momentalnie gdy dowiedziałam się o wstawaniu w środku nocy i kursach na kwiatowe giełdy.
Oh, well!
Do lamusa odchodzą bukiety róż w kolorowym celofanie, ze sztucznymi kropelkami rosy, biedronkami i motylkami na piku. Na szczęście coraz więcej jest kwiaciarni z pomysłem, idących z duchem czasu, podglądających światowe trendy.
Idea FLOWERBOXów spodobała mi się ogromnie. Wrzesień obfituje w mojej rodzinie w mnóstwo okazji do obdarowywania kwiatami. Sama miałam okazję otrzymać takie bukiety w tym miesiącu.
Dziś 40 rocznica ślubu moich rodziców. A ponieważ dostępne w moim mieście flowerboxy nie przewidują takiej ilości róż w jednym pudełku, postanowiłam wykonać taki bukiet sama.
Poniżej krótka instrukcja DIY dla chcących spróbować swoich sił w domowej florystyce. Zrócie sami swój własny, niepowtarzalny FLOWERBOX i podarujcie go tym, których kochacie.
- róże w odpowiedniej ilości,
- pudełko okrągłe i dość głębokie z pokrywką,
- gąbkę florystyczną,
- mocny worek foliowy,
- nóż,
- nożyczki,
- wstążkę,
- papier pakowy,
- wodę z odżywką do kwiatów.
Wielkość pudełka dopasowujemy do ilości i wielkości róż, które zamierzamy do niego włożyć. Ja zdecydowałam się na drobne różyczki i wystarczyło mi pudełko o średnicy 22 cm.
Gąbkę florystyczną docinamy ostrym nożem do średnicy nieco mniejszej niż średnica wnętrza pudełka. Umieszczamy ją w mocnym szczelnym worku foliowym (strunowym lub w reklamówce z grubszej folii). Całość wkładamy do pudełka.
W trakcie układania róż dodałam pod spód warstwę pogniecionego papieru pakowego, który wywinęłam na brzegu pudełka. Jeśli używacie drobnych róż to pomoże Wam zakryć łodygi widoczne na brzegach. Przy dużych różach pomijamy ten etap.
Zaczynamy wbijać różyczki w gąbkę i formujemy je dowolnie. Docinamy je do długości nieco mniejszej niż wysokość pudełka. Ja docięłam sobie po prostu kawałek łodyżki na wzór.
Na koniec obwiązujemy pudełko szeroką wstążką i wiążemy kokardę. Dodałam jeszcze drewnianą cyfrę 40, ponieważ na wzorzystym pudełku nie naklejałam już dedykacji i napisów.
Jeśli pudełko jest gładkie dodajcie naklejoną dedykację - wygląda pięknie i personalizuje BOX.
Gotowy bukiet oczywiście podlejcie wodą z odżywką, by gąbka dobrze nasiąkła i kwiaty pozostały świeże przez długi czas.
Zachęcam Was do eksperymentowania i tworzenia kwiatowych pudełek dla Waszych najbliższych. Panów również. A jeśli nie macie chęci, czasu i możliwości - łapcie za telefony i zamawiajcie gotowe FLOWERBOX'y.
Think outside the BOX. A może "about a box"!
Na zdjęciach użyłam:
- pudełko okragłe - PEPCO
- gąbka florystyczna, cyfry na piku, wstążka - hurtownia kwiatowa.



0 comments:
Prześlij komentarz