poniedziałek, 3 marca 2014

Kraina Lodu

To miało być tylko zwykłe kolejne wyjście do kina na kolejną bajkę dla dzieci. Przedświąteczny grudniowy maraton kinowy z dziećmi trwał, tyle było przecież bajek do oglądnięcia. Okulary 3D, popcorn, napoje w tematycznych kubkach...byle by przetrwać te półtorej godziny, może trochę się pośmiać...

Madonna di Senales 2014

Z kina wyszłam oniemiała. Sama nie wierzyłam jak bardzo poruszyła mnie zwykła animowana bajka. Ostatni raz takie wrażenie zrobiła na mnie chyba "Król Lew" ale umówmy się - byłam wtedy w podstawówce!
Bajkowe krajobrazy, przemyślana fabuła...zdumiewające dla mnie było to, że jedna bajka wywołała lawinę myśli nie tylko w mojej - bądź co bądź - dorosłej głowie. 

Jeszcze długo po oglądnięci Krainy Lodu rozmawiałam z Matyldą o miłości, o tym czy można być złym i dobrym równocześnie (jak Elsa - główna bohaterka). Czy zawsze trzeba mówić prawdę, czy można ja ukrywać jeśli rani innych. Czy strach można przezwyciężyć? Dlaczego Elsa się boi? Dlaczego nie rozmawia z własną siostrą? 
Czy ktoś może udawać, że Cię kocha (watek Hansa i Anny)? Po co? Ja to poznać? czy w "normalnym" życiu tez tak może być? Czy na prawdę wielka miłość pokona wszystko?
Rozmowy o tym, że swoje talenty trzeba pielęgnować, nie ukrywać ich, nie bać się pokazać innym i nie wstydzić. 

Jedna bajka.

Och, nie ukrywam - już przy pierwszym oglądnięciu ogromne, piorunujące wręcz wrażenie zrobiła na mnie muzyka!!! Nic a nic nie zdziwiła mnie więc dziś rano wiadomość, że piosenka "Let It Go" otrzymała Oskara. Zasłużony! Choć mnie to właśnie polska wersja powaliła na kolana i nadal w tej pozycji trwam :) Tak cudnego głosu, muzyki i tłumaczenia nie słyszałam od bardzo bardzo dawna - ukłony w stronę autora polskiego teksu (jak dla mnie przetłumaczone brawurowo - bo w interpretacji nie chodzi i tłumaczenie słowo w słowo) i oczywiście gratulacje dla spiewającej Kasi Łaski!




Opowieść oglądamy do znudzenia (co jeszcze nie nastąpiło). Cały nasz wyjazd na narty upłynął z muzyka z filmu w tle...a przy widokach, jakie mieliśmy wszystko stawało się bajka - i na ekranie i w rzeczywistości!

Madonna di Senales, luty 2014

Droga do Maso Corto

Droga do Maso Corto

Hotel, stacja Grawand, Maso Corto, 3200 m n.p.m.
Najwyżej położony hotel w Europie


Koniecznie oglądnijcie "Krainę Lodu"!!!

a już w kolejnym poście mnóstwo zdjęć z mrozem w tle :)

To co? Ulepimy dziś bałwana? :)

9 komentarzy:

  1. Ania - o zimie to ja już nie chce słyszeć ale Twoje piękne zdjęcia zasługują na WYJĄTEK !!! Cudowne obrazki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia zapierają dech w piersiach! Cudne!!! Ja już nie chcę zimy, ale z jednej strony żałuję, że była tak krótko...trochę za mało miałam okazji poszaleć na nartach :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo tak, ta bajka równiez i mnie poruszyła, pisałam o niej też na swoim blogu. Przepiękna jest, ma świetny przekaz- prosty dla dzieci i głębszy, do przemyślenia dla dorosłych. Warto ją obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Ulepimy dziś bałwana? Na rower może wolisz iść?" ;) "To pierwszy raz jak sięga pamięć, nie będę sama już" - z Młodym śpiewamy na okrągło a Połówek nie może już z nami wytrzymać :D Bajka super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjne widoki!!!a bajeczki jeszcze nie widziałam, obejrzę na pewno ;)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu przecudne krajobrazy... fajnie, że nam odrobinkę pokazałaś:* buziaki na wieczór

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajka piękna ale Twoje zdjęcia jeszcze piękniejsze.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  8. bajka cudowna i porywająca! magiczna w każdym calu :) i ta muzyka... piekne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, cudowna zima! tęsknię do takiej...

    OdpowiedzUsuń