Dziś ostatni dzień starego roku.
Dla większości z nas czas podsumowań, spojrzenia wstecz na ostatnie dwanaście miesięcy, może trochę rozpamiętywania, myślenia "co by było gdyby...".
Co mogłam zrobić inaczej?
Czego nie zdążyłam? A co się udało?
Zostawiam za sobą kolejny rok. Dobry czy zły? Nie oceniam. Wbrew wszystkim poradnikom, wszechobecnym podsumowaniom, analizom. Nie oceniam. Wszystko co się w nim wydarzyło było widać potrzebne. Wszystko było "po coś". Kończy się i oddzielam go grubą kreską i z radosnym wyczekiwaniem czekam kolejnych dni. I towarzyszy mi dziś od rana Marek Grechuta i jego piękne słowa
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy,
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy...
Dziś spędzę ostatni dzień tego roku w towarzystwie tych, których kocham. To te chwile, na które czekam i za które dziękuję. Przyjmuję i akceptuję to, co dał mi ten rok. Dziękuję za wszystkie uśmiechy, małe i duże radości, spełnione marzenia, za smutki i łzy, za to co zabolało fizycznie i w sercu. Jestem gotowa na kolejny rok.
Przyjmę to co przyniesie. Wchodzę w niego z wiarą, że będzie dobry i łaskawy.
Życzę Wam Kochani Szczęśliwego Nowego Roku.
Roku, w którym spełnicie swoje marzenia, zrealizujecie plany.
W którym będziecie kochać i będziecie kochani. Który Was nie złamie, a podniesie na duchu. Byście wyszli z niego silniejsi, pewniejsi. Byście akceptowali to co Wam daje. I niech daje szczęście, radość, zdrowie.



