Jeśli kiedykolwiek zmagaliście się z remontem lub urządzaniem swoich czterech kątów, zwłaszcza takich, w których pojawiają się różne kolory ścian czy mebli, pewnie część z Was miała niemały problem z dobraniem koloru dodatków i dekoracji w sklepie. Zwłaszcza podczas nieplanowanych zakupów.
Gdy w grę wchodzą kolejne kolory, rodzaje drewna lub płyty meblowej, możemy pogubić się na dobre.
Dlatego dziś mam dla Was prosty tutorial, który rozwiąże Wasze problemy raz na zawsze. Mini-próbnik kolorów, który zawsze możecie mieć przy sobie. W torebce, plecaku, kieszeni, przy kluczach, w aucie.
Potrzebujemy:
- cienka sosnowa listewka
- piła
- linijka
- ołówek
- pędzelek
- papier ścierny gradacja 120/240/400
- patyk do szaszłyków i głęboki pojemnik
- wiertarka
- kółko do kluczy
- farby, którymi pomalowane są nasze meble, ściany
- wytłaczarka dymo / wodoodporny marker / wybijaki
Listewkę docinamy piłą wg uznania, moja była dość gruba - 4 mm - i polecam do tego projektu cieńszą. Gotowe plakietki będą lepiej układały się na kółku. Moje docięte listewki miały wymiary 90 x 21 x 4 mm.
Zbieramy wszystkie plakietki w stosik i przewiercamy grubym wiertłem do drewna- min 5 mm.
Szlifujemy je i wygładzamy papierem ściernym o gradacji 120 i 240 (lub 400)
Malujemy plakietki farbami, którymi pomalowane są nasze ściany i meble. Odkładamy do wyschnięcia nadziewając na patyczek do szaszłyków i zawieszając go w głębokim pojemniku
Po wyschnięciu ponownie przecieramy lekko gąbką ścierną o wysokiej gradacji (np. 400), lakierujemy całość i znów odwieszamy do wyschnięcia. Bardzo wygodny do lakierowania tak małych elementów jest lakier w sprayu. Dzięki zabezpieczeniu lakierem farby nie będą się ścierać i nasz próbnik przetrwa wiele naszych wnętrzarskich zakupów
.
Suche plakietki oznaczamy numerami RAL, ja zrobiłam to wytłaczarką dymo. Możecie użyć także wybijaków metalowych, albo dobrego wodoodpornego markera.
Całość nawijamy na duże kółko do kluczy i gotowe!
Teraz wystarczy wrzucić próbnik do torebki lub przyczepić do kluczy i zakupy nie będą już straszne. W moim przypadku najlepszym miejscem dla breloka jest auto, bo torebki zmieniam zbyt często, a kluczy od domu zapominam.
Nie musicie ograniczać się tylko do farb. Dołączcie do próbnika kawałki tkanin obiciowych, cienkie paseczki drewna - surowego i bejcowanego - czy okleiny meblowej, z których wykonane są Wasze meble.
Mnie próbniki ogromnie pomagają nie tylko w domu, ale także w pracy. Teraz mogę pokazać klientom na miejscu dostępne kolory wykończenia drewna. Naprawdę duża wygoda. Nie licząc zaoszczędzonych pieniędzy i nerwów z powodu źle dobranego odcienia dodatków do moich wnętrz.
Zachęciłam Was do ułatwienia sobie wnętrzarskich decyzji? Mam nadzieję, że tak. Pozostaje mi tylko życzyć udanych zakupów!



0 comments:
Prześlij komentarz