Dziś pomysł dla Was na mały recykling. W roli głównej butelka po płynie do naczyń Perfect House i przybory toaletowe, które najczęściej stawiamy w łazience przy umywalce - pasta do zębów, szczoteczka, mydło, krem do rąk. Pokażę Wam w kliku prostych krokach jak wystylizować ten maleńki fragment waszego domu, by nie straszył pstrokacizną kolorowych opakowań.
Znacie ten widok?
To teraz o nim zapomnijcie i wyobraźcie sobie, że może być tak:
Chcecie wiedzieć jak to zrobić? Proszę bardzo!
Naszykujcie sobie do pracy:
- brązową butelkę z pompką po płynie do naczyń Perfect House,
- rozpuszczalnik,
- ceratę - kupiłam genialną ceratę w Jysk, wygląda jak kawałek bawełny, woda spływa po niej jak po kaczce i wcale się nie brudzi!
- papier samoprzylepny lub kartkę i taśmę klejącą dwustronną,
- drukarkę,
- kawałek szarego papieru pakowego,
- zestaw kaletniczy,
- nożyczki.
Zaczynamy od butelki po płynie do naczyń Barwa Perfect House. Pewnie widzieliście nie raz skandynawskie inspiracje w sieci, na których niemal zawsze pojawiają się szklane lub plastikowe butelki z dozownikiem jako pojemniki na mydło. można kupić oryginalne mydła, oczywiście. Ale można wykorzystać to co już mamy w domu. Jeśli po moim ostatnim poście o sprzątaniu sięgnęliście po kosmetyki do wnętrz Perfect House to na pewno zostały Wam jakieś buteleczki. Nie wyrzucajcie ich!!! to byłaby zbrodnia przeciwko dizajnowi :)Co z nimi robimy? Zdzieramy etykietę i resztki kleju zmywamy rozpuszczalnikiem, a następnie myjemy butelkę w ciepłej wodzie z płynem do naczyń. W środku i na zewnątrz oczywiście.
Teraz drukujemy na papierze samoprzylepnym etykiety, które przygotowałam dla Was DO POBRANIA TUTAJ.
Naklejamy na butelkę pierwszą z nich.
Przelewamy do butelki mydło w płynie do rąk i zabieramy się do ozdabiania zapasowej kostki mydła. Ta aktualnie używana rzecz jasna zostaje bez etykiety :)
Z papieru pakowego wycinamy pasek węższy niż nasza kostka i owijamy nim mydło. Końcówkę papieru zaklejamy kolejną etykietą.
Pewnie - zachęceni zdjęciami - już czekacie na ostatni etap czyli ozdabianie tubek? Bardzo proszę - zdziwicie się jakie to proste!
Składamy ceratę na pół i wycinamy z niej prostokąt - nieco dłuższy niż tubka i na tyle szeroki, by spokojnie z naddatkiem owinąć go wokół pasty. Podwijamy brzeg, który będzie widać - ten etap można też pominąć, bo przy kremie do rąk właśnie tak zrobiłam i efekt też jest ok.
Teraz owijamy naszą pastę do zębów i przytrzymujemy dolna krawędź ceraty. Dziurkaczem - czyli szczypcami rewolwerowymi - robimy otwór w ceracie i zakładamy oczko kaletnicze. Ja wybrałam mosiężne.
Tę samą czynność powtarzamy u góry naszego etui - po włożeniu go na tubkę, by wiedzieć w którym momencie się kończy. Pozostawiamy odsłoniętą nakrętkę, żeby przy korzystaniu z pasty nie musieć za każdym razem zdejmować pokrowca.
Na koniec przycinamy równo górną krawędź etui i zakładamy go na pastę. To samo możecie zrobić ze wszystkimi kosmetykami w tubkach - kremami do rąk, do twarzy. Jeśli są podobnej wielkości to będziecie musieli je podpisać!
Cerata w roli etui sprawdza się znakomicie. Nie przemaka, woda od razu po niej spływa, nie brudzi się. No i kosztuje na prawdę grosze! Będę jeszcze polować na jej szarą wersję.
Efekt końcowy jest absolutnie wart tej chwili pracy, nie uważacie?
Teraz już tylko pozostaje szybciutko zamienić nasz kolorowy bałagan w stylowy zestaw łazienkowy.
Kto z Was spróbuje przeprowadzić taką mała metamorfozę w łazience?
Post powstał we współpracy z marką BARWA Perfect House.
Produkty ze stylizacji:
- płyn do naczyń Perfect House,
- cerata Roxen beżowa Jysk,
- mydło CIEN peelingujące z makiem
- taca drewniana HEX od AnyTHING



























0 comments:
Prześlij komentarz