Miseczka pełna słodyczy na drugie śniadanko (bo pierwsze raniutko zawsze w biegu)...płatki jaglane z miodem, cynamonem i kurkumą na mleku sojowym, garść borówek, migdałów i orzechów laskowych i pól banana....
Czy może być prościej i smaczniej?
Po takim sytym śniadanku kilka godzin pracy minie błyskawicznie.
Dziś nareszcie wracam do pracy, dzieci w przedszkolu (a już była mała przerwa na chorowanie), a ja nie mogę doczekać się kiedy zniknę w moim małym garażowym warsztacie....
Kto ma ochotę na więcej kalendarzy? :)
Smacznego Kochani i owocnego dnia.
A od czego smacznego Wy zaczynacie swój dzień pracy?
mmm pychotka! :) ja zaczynam od kawki:P;)
OdpowiedzUsuńpozdrowienia Aniu:*
mniam takie śniadanko to ja lubię :)
OdpowiedzUsuńale smakowitości zdrowe :)
OdpowiedzUsuńTobie smacznego a mi ślinka :)
OdpowiedzUsuńU mnie zastaw podobny każdego dnia. Tyle, że zamiast mleka dodaję jogurt. No i dziś dodatkowo były maliny :)
OdpowiedzUsuńwitam :)
OdpowiedzUsuńja dziś rozpoczęłam dzień od kaszy jaglanej, amarantusa, i płatki siemienia lnianego :)
i mleko do tego :)
Ale pyszności na twoim stole!
OdpowiedzUsuńPysznie i zdrowo, uwielbiam takie :)
OdpowiedzUsuńJa dzisiaj wstalam o tyle wcześniej, ze udali mi sie do pracy przygotować marchew z groszkiem i kasza gryczana, ah! Uwielbiam dni rozpoczęte aktywnie, ale bez pospiechu :)
OdpowiedzUsuńU nas też przerwa w przedszkolu już była, ale nie na nasze chorowanie, tylko na opiekę nad połamanym moim tatą :D
OdpowiedzUsuńA w nowy rytm dnia jeszcze się nie wbiłam, to i drugiego śniadanie brak (bo to pierwsze rozciąga się i rozkłada na dwie raty).