Kolejne święta minęły, a śnieg został :) Chyba już wiem jak czują się mieszkańcy dalekiej północy zasypani śniegiem i marzący o słońcu i cieple....i tak przez długie długie miesiące....
Wielkanoc przeszła po cichutku, pozostawiając już tylko wspomnienie w postaci zdjęć...i tony jedzenia w lodówce....:)
Każda z gospodyń, którą odwiedziliśmy w tych dniach otrzymała od nas koszyczek ze Święconką i jajem-baletnicą :) A Wszystkie rodzinki obdarowaliśmy małymi wianuszkami (przy których robieniu po raz kolejny poparzyłam palce :P )...
Mała migawka "ku pamięci"...
Bardzo bardzo bardzo dziękuje wszystkim za piękne życzenia i pamięć!
Jak minęły Wasze świąteczne dni?









Piękne te koszyczki i wianuszki, a jajuszka? cudne :)) U mnie święta spokojne, nawet bardzo ... chyba pierwsze takie :)) Zostaliśmy zasypani i powiem tak ... nie narzekam ... cisza, spokój i bardzo rodzinnie... tylko ja i moje chłopaki :)) Super :))
OdpowiedzUsuńTo piękne Święta - i prawdziwie rodzinne :)
UsuńAniu, czy kwiaty na wiankach są "prawdziwe" czy sztuczne?
OdpowiedzUsuńSztuczne :) Niestety....
UsuńPiekne jaja z falbanką :))
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńTwoje jajka z falbanką są cudowne.Ja postanowiłam się już z wiosną nie droczyć. A niech sobie tam gdzieś siedzi.Za karę jej panowanie będzie trwać bardzo krótko i będziemy mieć lato!I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńAch, też próbuję tak sobie wmówić...ale z drugiej strony ja tak uwielbiam wiosnę i nie będę mogła się nią nacieszyć...i moj ogród, czeka na nia chyba jeszcze bardziej niż ja...
UsuńMiło taki prezencik dostać...sliczne , i jaja, i wianuszki...
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Starałam się...
UsuńTo ja w przyszlym roku zapraszam do siebie... :)Piekne upominki! U nas cale szczescie sniegu nie ma, niebo blekitne a slonce swieci w oczy ale brrr zimno! Podobno przejsciowe pory roku maja powoli zanikac... podobno bedzie szybki skok w lato... podobno...
OdpowiedzUsuńA dziękuję za zaproszenie :P Tez tak słyszałam i przeraża mnie taka wizja...bo ja kocham wiosnę bezgranicznie....my damy sobie radę, ale jak do tego przystosują się rośliny i zwierzęta, które potrzebują wiosny na rozbudzenie i jesieni na przejście do spoczynku?
UsuńŚliczne prezenty przygotowałaś, jajka baletnice są genialne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dziękuję!! :)
UsuńUrocze prezenciki i widać, że z sercem wykonane:)
OdpowiedzUsuńDziękuję - zawsze staram się włożyć serducho w to co robię :)
UsuńAniu, czy ja dobrze widzę zajączka bułeczkowego w koszyczku? Ja też takie robiłam, tylko wszyscy orzekli, że to raczej gremliny i pokemony mi wyszły :D
OdpowiedzUsuńAniu - tak :) U mnie bardziej przypominały kotki - dość opasłe :P
UsuńU mnie zostały jeszcze dodatkowe kg :P
OdpowiedzUsuńOj tam oj tam...ja o pewnych pozostałościach nie myślę jeszcze...pomyślę, jak stopnieją zapasy jedzenia w lodówce :P
Usuńmi święta zawsze mijają za szybko :)
OdpowiedzUsuńcudne wianki :)
Tak jak i mnie :) Ale bardzo lubię przygotowania do Świąt (wyłączając mycie szafek w kuchni :P )
UsuńŚwięta uciekły, a zima została, wrrr!
OdpowiedzUsuńŚliczne te jajka - baletnice! Świetny pomysł.
Pozdrawiam
Kasia z http://domowezaciszekasi.blogspot.com/
Kasiu -pomysł na jajeczka genialny, ale nie mój, ja tylko kopiowałam z cudnego bloga
Usuńhttp://naszewiejskiezacisze.blogspot.com/2013/03/wielkanocne-zrobi-sie.html
Fajna stronka, dzięki, już tam zajrzałam :)
UsuńPiękne dekoracje!
OdpowiedzUsuńZachwyciły mnie zwłaszcza jaja-baletnice.
Pozdrawiam wiosennie (a przekór temu, co za oknem;-)
Florentynko - pomysł na jaja zaczerpnięty tuż przed Świętami z bloga Nasze Wiejskie Zacisze :)
UsuńTu link
http://naszewiejskiezacisze.blogspot.com/2013/03/wielkanocne-zrobi-sie.html
Z tą zima to będzie niełatwo - pozostaje mieć tylko wiosnę w domu i w sercu.Śliczne te jaja - baletnice:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Brydziu - ta w sercu jest najważniejsza :)
UsuńPierwszy dzień świąt gwarnie i wesoło, drugi spokojnie i leniwie, ze względu na katar panujący we wszystkich noskach w naszej rodzince. :)
OdpowiedzUsuńJakie śliczne te jajcochy baletniczki!!!!U mnie świeta mineły chorobowo ale za to w bliskiem rodzinnym gronie!!!A słoneczko juz przygrzewa i snieżek topnieje....hura!Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńZ dużą ilością wrażeń, miłych spotkań, anie niestety bez wiosennych spacerów :) piękny zwyczaj obdarowywania się świąteczno - wiosennymi prezencikami, U nas w tym roku tylko dzieci dostały drobne prezenty od króliczka, ale za rok pomyślę też o dorosłych :)
OdpowiedzUsuńAniu, cuda u Ciebie jak zwykle:*
OdpowiedzUsuńU nas święta minęły inaczej niż planowaliśmy - miał być wyjazd do rodziny, planowaliśmy także piękną pogodę i + 16 stopni (a co) a zostaliśmy w domu z chorym Franiem i zimą za oknem.
Super pomysł na jajeczka :)Bardzo ładnie to wyszło:))Koszyczki też nietuzinkowo ozdobiłaś:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
hej Aniu kochana:))) śliczne te kosze z jajeczkami:) to wspaniały prezent:))))
OdpowiedzUsuńa na wiosnę przyjdzie nam jeszcze poczekać...ech;/ ściskam ciepło
Fantastyczne upominki. Wiannuszki i jajka baletnice totalnie mnie zauroczyly.
OdpowiedzUsuńusciski
Ano nie działa...
OdpowiedzUsuńMarne z Ań zaklinaczki...;)
Pozdrawiam szafirkowo :)
Prześliczne rzeczy potworzyłaś! Najbardziej podobają mi się te jajka, świetny pomysł! Nasze Święta były leniwe i rodzinne :) Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńPodglądam Twój blog już od jakiegoś czasu, bardzo fajne klimaty są u Ciebie:) Urocze te koszyczki i wianki!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i dużo słońca życzę!