Ten świąteczny czas jeszcze we mnie trwa...z roku na rok coraz wcześniej zaczynam przygotowania i coraz szybciej uciekają mi te wyjątkowe chwile...jak je zatrzymać?
Fotografia, to jeden ze sposobów...gdyby tylko tak samo dało się zatrzymać czas, żeby nacieszyć się okołoświąteczną aurą.
Nasz dom nadal ustrojony jest mnóstwem lampek, świec, swieczników i lampionów. To one ratują mnie przed przygnebiającym wpływem aury, ktora panuje za oknami...Pomaga też zamiana ciemnych i ciężkich zasłon na białe woale...w domu jest ciepło i przytulnie, w kominku pali się ogień, choinka i lampki dodają magii codziennym popołudniom, które przychodzą tak szybko.


W pamięci dźwięczą jeszcze śmiechy i radosne okrzyki dzieci podczas ubierania choinki...i podczas rozpakowywania prezentów oczywiście:)

Wiele dekoracji zostanie z nami na dłużej, nie potrafię schowac ich już do pudełek na calutki długi rok, więc będą nas cieszyć do końca zimy (która - tak na marginesie - akurat teraz przypomina najsmutniejszą wersję zapłakanej jesieni).


Zakochałam się w świetle lampek odbijającym się w szkle, zwłaszcza tym ciętym, w krysztale... Dlatego kuchnia i jadalnia migocze takim wlaśnie blaskiem, a ja z radościa wyciągnęłam wszystkie swoje znaleziska ze szkła, rozkompletowane zestawy, piękne szklane pokrywki....i dokupiłam wiele postarzanych posrebrzanych świeczników...


Czy Wam też tak trudno jest rozstać się z magią Bożego Narodzenia i zatrzymujecie w domach część dekoracji?
Dla tych, który wytrwali do końca i mają ochotę na więcej - zapraszam na jutro...będę wspominać nadal....:)
A tu jeszcze moje robaczki ubierające w szlafrokach swoją własną prywatną mega kolorową choinkę w pokoju:)
Do jutra!!!!



slicznie u Ciebie :-) cudne ozdoby i piekne zdjecia :-) Wpadne jutro na kolejne :-) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAgatko, w takim razie zapraszam i proszę o cierpliwość i wyrozumiałość...póki co znów walczę z gorączką:(
UsuńBardzo ładnie !!!!! We wtorek rozbieram choinkę bo się sypie. Reszta dekoracji powoli znika lub zmienia miejsce. Na dłużej pozostaną lampki i świece, ponieważ daja niesamowity klimat. :)
OdpowiedzUsuńdziękuję:) Nasza też już sie niestety sypie, ale co się dziwić jak stoi przy kominku:P
UsuńTak, tak.. ja nie tylko ze nie moge sie rozstac z dekoracjami swiatecznymi, jeszcze zamowilam teraz w styczniu kilka:)) Nawet swiateczne czasopismo! Zycze Ci, Aniu, szczesliwego nowego roku, niech swieta trwaja, i kiedy nie bedzie zimnych dekoracji, niech zawsze jest milutko, fajna atmosfera i niech jestescie zdrowi!
OdpowiedzUsuńSciskam
Janeczko dziękuję :* Ja też zamierzampolowac na poświątecznych wyprzedażach - z myslą o kolejnych Świętach :) O ile zdążę wyjść z domu przed końcem zimy :(
UsuńSliczny nastrój u mnie choinka do 6 stycznia , ale lampiony dłuzej stoja ;)
OdpowiedzUsuńWszystkiego Dobrego w Nowym Roku
pozdrawiam
Ag
U nas teoretycznie też do 6-go, ale w tym roku znów postoi dłużej:)
UsuńOj mi także ciepłe światło lampek poprawia nastrój. Po powrocie z pracy od razu włączam choinkę i inne dekoracje. Żałuję, że nie mam kominka - achhh to musi byc przyjemność :)
OdpowiedzUsuńKasiu - lampki mogą też imitowac doskonale kominek:) Moje palą się przez cały dzien aż do późnego wieczora:)
UsuńAle cudnie u Ciebie , trafiłam tu pierwszy raz i zostaje. A te wszystkie zawieszki, kostki z napisami, poduchy i ocieplacze na kubeczki, które robisz są SUPER!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego w nowym roku.
Dziękuję! Za tydzien, może dwa dostawa do sklepiku:) Jak tylko pokonam grypę :(
UsuńPodoba mi się ta dekoracja z mchem, a te choinki z czego są?Magicznie to wygląda.
OdpowiedzUsuńOd rana pada, hula wiatr i jest przygnębiająco.
Pozdrawiam ciepło.
Gosia, choinki z tworzywa...wyglądają trochę jak szczotka do dziecięcych butelek w miniaturze :P
UsuńOczywiście, że szkoda mi rozbierać dekoracje świąteczne i przetrzymuję je jak najdłużej... Bardzo mi się u Ciebie podoba, biegnę poczytać i pooglądać dalej :)
OdpowiedzUsuńUfff...czyli to nie tylko moja przypadłość...moje dekoracje ustapią dopiero wiosennym kwiatom:)
UsuńJa też zaczynam już tęsknić za choinką, jak tylko ją rozbiorę:)
OdpowiedzUsuńno właśnie:) Jak to jest....może to dlatego, że dzięki niej znów czujemy się jak dzieci? :)
UsuńMyślę, że nie tylko ja czekam na cdn;)
OdpowiedzUsuńbędzie na pewno, ale niestety - raczej nie dziś:(
UsuńŚliczna choinka i jak najbardziej czekam na ciąg dalszy ;)
OdpowiedzUsuńdziękuję:) ale dziś chyba nie dam rady...znów przegrywam z chorobą:(
UsuńJelonkowe dekoracje są niesamowite! :-D
OdpowiedzUsuńdziękuję! I bardzo proste do wykonania do tego :)
UsuńJelonki na "trawce" są boskie!!! Zresztą nie tylko one, bo wszystkie dekoracje są śliczne :) Czekam na c.d. jutro! Pozdrawiam! :))
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Jelonki kupiłam już w ubiegłym roku w lutym - w szperlandzie oczywiście - w jakiejś koszmarnej szopce:) Poczekaly na swój czas ...
Usuńmoże mogłabym u ciebie pomieszkać? cudnie masz w domku
OdpowiedzUsuńhihihihi...zapraszam na kawkę - to bedzie dobry kompromis:)
UsuńBajkowo ;) / www.finezja.org
OdpowiedzUsuńAnia - dlatego ja tak cenię sobie przedswiąteczny czas oczekiwania i przygotowań i nie drażnią mnie ozdoby świąteczne w listopadzie ;)
OdpowiedzUsuńBo od stycznia to ja już krokusów wypatruję ;) A wyszły już oczywiście ;) A u Ciebie? ;) Jutro forsycji sobie już natnę do domu ! Ja wiosny chcę i koniec :)
Pozdrawiam !!
Martuś - nie mam pojęcia, czy krokusy już pokazały łebki:( Siedzę od ponad tygodnia w domu, była grypa...a dziś chyba znów jest, bo gorączka wróciła:(
UsuńZa każdym razem kiedy widzę u Ciebie małe komódki z Ikea, która tak pięknie przerobiłaś - wychodzę z podziwu! :) A kominek i ściana ze zdjęciami - boskie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Komódki oczywiście nadal czekają na blat...a ja lekko zmieniam w tym czasie koncepcję:)
Usuńhej Aniu:)
OdpowiedzUsuńśliczny ten Twój domek w świąteczny czas... ta choineczka i wszystkie kryształowe i szklane dodatki...
mam podobnie... ciężko mi się rozstać z tymi świątecznymi ozdobami i je pochować do szafy... myślę, że choinka jeszcze z tydzień postoi u nas, bo dlaczego nie? zwłaszcza, że w domu byliśmy w święta mało, więc trzeba się nią nacieszyć:)
ściskam cieplutko:*
U mnie też jeszcze , i choinka, i dekoracje są...Jakoś nie nacieszyłam się nimi....
OdpowiedzUsuńA u Ciebie pięknie!!!!
Aniu - jak zawsze piękne zdjęcia! Nie może być inaczej, skoro domek piękny i dusza właścicielki też!
OdpowiedzUsuńJa też ociągam się z chowaniem świątecznych dekoracji, tak jakoś mi jeszcze szkoda...
Pozdrawiam bardzo gorąco! :)
Jej, jak u Ciebie pięknie! Zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńU mnie brak jakiejkolwiek atmosfery poświątecznej. Pewnie dlatego, że święta i czas okołoświąteczny spędzaliśmy poza domem i jakoś nie chciało mi się inwestować energii w nasz dom. Ale w tym roku chciałabym to zmienić ;)
Bardzo, bardzo mi się u Ciebie podoba! Faktycznie migocące światła dają mnóstwo magii ;)
Pozdrawiam!
Żelikowska
Zachwycam się waszym kominkiem ! ;)
OdpowiedzUsuńzainspirowałaś mnie strasznie ta ściana z ramkami i półeczką pod spodem! Jak pozwolisz odgapię pomysł i spróbuje coś takiego stworzyć w moim przedpokoju :)
OdpowiedzUsuńPiękny dom i przesłodkie córcie:-) Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńU nas dekoracje, choinka, nawet atmosfera została ...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Aniu bajkowo u Ciebie. Te światełka, dzieciaczki, cudna choinka. Aż szkoda, że już po świętach, prawda?życzę ci aby cały rok panował u Was tak bajkowy klimat, niezależnie czy będzie on ze światełkami czy bez. Aby ta niegasnąca iskierka zawsze była w waszych oczach i duszy. buziaki posyłam
OdpowiedzUsuńŚliczne dekoracje!!! Bardzo przytulnie i cieplutko u Ciebie. Mnie również ciężko jest się rozstać z Bożonarodzeniowo-zimowymi dekoracjami, które uwielbiam:) Czekam na ciąg dalszy zdjęć:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)